W tych beznadziejnych chwilach ;
Myślami - niczym dłonią - sięgam Twej dłoni
Zaciskam powieki ..
Łzy mętnieją - stają się czarne .
Spływają po policzku ;
I po chwili giną na wargach .
Zaciskam wargi - to ze słabości .
W głowie tysiąc myśli ..
Te najgorsze są najgłośniejsze .
Świadomość krzyczy .
Woła na pomoc .!
Uszy zmęczone czekaniem - zasypiają .
Dookoła pusto . Oczy łapczywie wychwytują ludzi .
W obcych oczach doszukujesz się błysku przyjaźni .
Nikt nie rozumie - zbyt długo czekać .
Tu i teraz .
Bądź ..
Zawsze gdy tego potrzebuje ..